BATALIA NA KURSACH EXCELA

Wiele osób uważa, że zna tak dobrze pakiet Office, że chodzenie na kursy z tego zakresu, a już szczególnie kurs Excela to głupota. Jednak często się mylą z prostego powodu większość tych programów to tak zwane easy to learn hard to master. Czyli programy, których łatwo się nauczyć, ale żeby zostać w nich prawdziwymi wirtuozami trzeba na prawdę przy nich posiedzieć, jak to mówią zjeść zęby lub klawisze.

Więc co jest w tak niesamowitego w tym programie, że aż trzeba ukończyć kurs Excel by go rozumieć? Nic nadzwyczajnego. Po prostu mnóstwo opcji poukrywanych pod zakładkami, a każda bardzo przydatna. Na początku może nie wydawać się to warte zachodu, ale im dalej zabrniemy tym więcej szczegółów poznamy. Chodzi tu jednak nie tylko o wiedzę, ale też doświadczenie, a to jak wiadomo przydaje się każdemu staremu bacy.

Na początku uczymy sie wprowadzać dane i śmiejemy się z żałosności tych, którzy sobie nie radzą. Jednak dwie lekcji później, kiedy musimy stworzyć kilka wykresów i powiązać je ze sobą nie jest już tak łatwo.

Jeszcze dalej uczymy sie tworzyć formuły tu nikt nie przejdzie bez znajomości podstaw matematyki i logicznego myślenia. Nie każdy wyjdzie z tej potyczki obronna ręką, większość wyniosą na tarczach, gdyż przedmioty ścisłe to domena niewielkiej ubranej w kraciaste koszuliny i grube okulary grupy zapaleńców.

Jeśli jednak dobrniemy do powiązywania plików i jeszcze bardziej magicznych funkcji uczonych na kursie Excela to możemy się czuć mocni, szczególnie, jeżeli nie poczuliśmy zbyt wielkiego wyzwania. Jednak czeka na nas reszta pakietu Office. Kto się porywa?

 

©2010 All Rights Reserved Kontakt | Strona główna